LPP na Cyprze, kryzys w social mediach

LPP, właściciel m.in. marek Reserved, House, Cropp, Mohito pod koniec tygodnia ogłosił, że przenosi prawa do swoich marek na Cypr, (a stamtąd do Zjednoczonych Emiratów Arabskich). Obie spółki są córkami LPP, więc „wszystko zostaje w rodzinie”, a celem jest „optymalizacja podatkowa”. Nie trzeba było długo czekać, by wybuchła bomba…

Fanpage Reserved: Nie kupuję u oszustów podatkowych powstał 3 stycznia (piątek), do poniedziałkowego wieczora (czyli tym razem końcówki weekendu) zdobył niepełne 10 000 osób. Powstały memy (przynajmniej tak nazwane przez twórców, bo na razie nie widzę ich ogromnej popularności, więc raczej nazwałabym to obrazkami), z których chyba jeden jest na tyle nośny, by zdobyć popularność, choć może się mylę:

reseved
reserved3 reserved2

W całość ponoć włączyli się prawnicy LPP, doprowadzając do usunięcia memów z Facebooka. Może – wiem tyle, że od ok. godziny 12, gdy mam włączony podgląd, nie widziałam obrazków ani razu. Ściągnęłam je z założonej na Tumblrze strony, będącej czymś w rodzaju plikowni dla kampanii (jest też ulotka, która zainteresowani mają kopiować i wkładać do ubrań w sklepach – rękawów, kieszeni, itd.)

Oprócz strony na FB, „kryzys” jest mocno widoczny w komentarzach pod artykułami na różnych portalach, dotyczącymi samej marki, a także ich ubrań i promocji. Podobne komentarze pojawiają się na profilach poszczególnych marek. Dodatkowo w sprawę już zostały wciągnięte media – twórcy strony zapowiedzieli na jutro (wtorek) wielkie uderzenie. Wygląda groźnie…

Na pierwszy rzut oka całość przypomina bardzo mocno kampanię skierowaną przeciw NC+ w ubiegłym roku (pamiętacie? to była chyba największa antykorporacyjna konsumencka akcja rozpoczęta w mediach społecznościowych). Tamta jednak miała pewne różnice:

  • Polityka NC+ realnie uderzała w klientów, każdego z konsumentów. Nie po wirtualnym, ale „odczuwalnym” portfelu (zmiany cen abonamentów każdy z uczestników odczuwał na sobie)
  • Akcja miała pomysł i szybki odzew, ale jednak była znacznie bardziej chaotyczna. Ta wygląda na dobrze zorganizowaną i osadzoną w realiach PR. Znam pracę z mediami i choć temat jest nośny, to osoba nigdy nie mająca do czynienia z mediami, nie „załatwi” sobie od ręki serii artykułów przez weekend…
  • Organizatorzy obu postanowili być anonimowi. Różnica jest taka, że (jeśli dobrze pamiętam), to w przypadku AntyNC+ można było uzyskać dane admina na priv, (a później były chyba dostępne jawnie) – natomiast w Anty-Reserved w komentarzach wiele razy pada zarzut o ukrywanie się admina. Sama nie próbowałam uzyskać jego danych, więc opieram się tylko na tym, co widziałam.
  • AntyNC+ był skupiony na firmie i na jej klientach – w przypadku Reserved już (po 4 dniach) zaczynają się rykoszety. I tak oberwało się m.in. Kominkowi (piszę m.in., bo nie jestem w stanie przejść wszystkich postów i komentarzy na każdej ze stron, gdzie się pojawiają), za post o zakupach w Reserved (UWAGA – polecam sprawdzić datę posta :)).

Co ciekawe – powstała także odpowiedź na akcję Bojkot ReservedReserved-kontrbojkot. Co ciekawe – podobnie jak Bojkot Reserved jest oskarżany jako akcja prowadzona przez konkurencję LPP, tak organizator BR wskazuje jako organizatora Kontrbojkotu – LPP. I nie czepiałabym się, gdyby nie koronny argument w postaci poniższego obrazka:

KR

O fakcie własności fanpage’a Kontrbojkot Reserved ma stanowić… puszczona reklama tej strony (słowo – klucz „Sponsorowane”).

Nie wiem jak akcja się rozwinie. Nie zazdroszczę obecnie agencjom pracującym dla LPP – mają ciężki weekend i pewnie ciężkie 2-3 tygodnie. Ciekawostką jest jednak co innego. Wśród popierających akcję Bojkotu jest kilku moich znajomych. Wśród tych osób:

  • jedna wrzuciła wczoraj kupione (także wczoraj) na wyprzedaży zakupy z Reserved
  • jedna pisała o wyprzedaży w outlecie Mohito wraz z planami zakupowymi
  • dwie wkleiły linki do wyprzedaży w R. z informacją, że idą „się obkupić”

Z ciekawości wysłałam do nich pytanie jak się ma ich bojkot do zakupów. Osoba od Mohito zdziwiła się, że to „to samo co Reserved”, dwie odpisały mi, że popierają bojkot, ale nie zamierzają rezygnować z zakupów, a czwarta pozostawiła pytanie  bez odpowiedzi. W przypadku NC+ ludzie odczuwali zmianę w swoich finansach, więc realnie „głosowali nogami” odchodząc do konkurencji. W tym wypadku jednak mam wrażenie, że skończy się podobnie jak z „bojkotami” banków – szumnymi zapowiedziami w większości bez pokrycia. Brak przełożenia na własną osobę sprawia, że zarówno nawyk, jak i moda, skierują klientów ponownie do sklepów i na strony marek należących do LPP.

Przy okazji – zastanawiam się także nad wpływem tego zamieszania na cenę akcji na giełdzie. Czy akcjonariuszy wzruszy bojkot kilkuset (większość klików pozostanie tylko w sferze wirtualnej),  czy raczej docenią optymalizację, pozostawiając posiadane akcje w portfelach.

PS: Nie analizuję, czy akcja jest słuszna, czy nie (w sieci są już artykuły tak za, jak i przeciw, często dość merytoryczne). Mam też ten komfort, że nie kupuję żadnej z tych marek, więc nie udaję bojkotu, bądź poparcia – mogę być z boku i obserwować rozwój na chłodno 🙂

PS 2: Obrazek w miniaturce/na górze – autorstwa Tomka Sztuki (udostępniony na fanpage AntyReserved).

4 komentarze

  1. Bla bla bla bla bla .Kwestią zaopatrzenia Polski w sprzęt i oprogramowanie Apple zajmuje się iSource (nie żaden SAD). Opcje dlaczego było tak mało są dwie: .1) iSource zamówił za mało (baaardzo mało prawdopodobne) .2) Apple nie zrealizowało zamówienia w pełni (to bardziej prawdopodobne biorąc pod uwagę fakt, że wszyscy resellerzy zamówili tyle, żeby im wystarczyło i iSource zamówienia przyjął). .Tak więc nie ma co narzekać na “Polską rzeczywistość”, bo raczej to sama mama Apple pokazała polakom palec. .Z drugiej strony nie rozumiem psychozy, która ludźmi kieruje “Objechałem całe miasto i nigdzie nie ma”. .Rany! Serio tak robiliście, czy tylko tak piszecie. Bo jeśli serio tak robiliście to ja już nie wiem co o tym myśleć (jakiś chory system wartości). .I kolejna sprawa. Jeśli ktoś kupuje system który dopiero wchodzi i instaluje to potem niech się nie skarży “bo mi xxx nie działa, nie drukuje itp”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *